Kino "Prometeusz"
Bez zmian, ciemna sala kinowa... brakuje jednak istoty tego miejsca. Widzowie przepadli (razem z krzesłami), ekran poszarpany... przegniła podłoga zdradliwie zapada się pod nogami. Kasa biletowa wciąż czynna.. ale raczej większego ruchu nie przewiduje, podobnie jak poczekalnia... czas się tylko nie zmienia, ale zmienia wszystko. Plac przed kinem przypomina gęsto porośnięte jezioro... zagubione ławki, nieistniejące już pomniki. Kino widmo - może nadal czynne dla wybranych?